Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Firma

Oryginalność i różnorodność - to sposób na biznes w sieci

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

3-5 lat trzeba poświęcić własnemu portalowi, aby można się było z niego utrzymywać

Na internetowym biznesie można oczywiście zarobić wcześniej. Powodzenie zależy od tematyki, różnorodności funkcjonalności, zainwestowanych pieniędzy i poświęconego czasu.

- Na początku potrzebny jest dobry pomysł, który nie jest powieleniem już istniejących - mówi Dorota Skrobisz, dziennikarka i właścicielka portalu Wiano.eu, opisującego i propagującego folklor, obyczaje, zwyczaje, obrzędy i sztukę ludową. - I wizję, jak realizować go na portalu oraz na czym chcemy i możemy zarobić - dodaje.

Ile na początek

Swój portal można sfinansować wielorako - z własnych oszczędności, przy wsparciu bliskich czy biorąc pożyczkę. - Nie polecam kredytów bankowych, bo na początku nie można liczyć na duże i systematyczne wpływy, natomiast zdecydowanie radzę, aby jednocześnie w fazie rozruchu mieć etat czy też inną formę zatrudnienia zapewniającą utrzymanie - mówi Dorota Skrobisz. Oczywiście powinna być to taka praca, która nie pochłania całego naszego czasu.

- Na początek musiałam zainwestować 10 tys. zł - kupić domenę, serwer i opłacić informatyka - wylicza Anna Ochremiak, prowadząca Otwarty Przewodnik Krajoznawczy www.krajoznawcy.info.pl Można taniej, ale i drożej. - Za informatyka czy firmę, która postawi portal można zapłacić od 3 do ponad 20 tys. - mówi Dorota Skrobisz. Chyba że informatyka mamy w rodzinie czy wśród znajomych i możemy liczyć na pomoc za darmo lub za mniejszą stawkę.

Założenie portalu nie oznacza konieczności uruchomienia działalności gospodarczej. - Dopóki nie spływają pieniądze od firm, które wymagają zazwyczaj rachunku VAT, można rozliczać się z fiskusem w inny sposób, na przykład na umowę o dzieło - wyjaśnia Anna Ochremiak. Dotyczy to np. publikacji ogłoszeń agencyjnych w formie dzierżawy powierzchni albo honorariów za teksty, gdy ktoś prowadzi portal świadczący usługi dziennikarskie czy literackie.

- Sytuacja zmienia się, gdy w portalu pojawi się sklepik, który w moim przypadkuokazał się strzałem w dziesiątkę. Na nim zarabiam najwięcej - twierdzi Dorota Skrobisz.

Właściciele portali podkreślają, że pierwszy rok jest raczej chudy. - Nie można założyć, że w tym czasie zarobisz na czysto 1000 zł miesięcznie - tłumaczy Dorota Skrobisz.

Różnorodność to sukces

Dopiero z czasem można liczyć na coraz większe zyski - dodaje. Istotne, aby stale aktualniać, uzupełniać i rozbudowywać portal o nowe, bardzo zróżnicowane funkcjonalności. - Dlaczego Wirtualna Polska czy Onet mają takie powodzenie? - bo w rzeczywistości złożone są z bardzo wielu portali, a każdy z nich ma bardzo rozbudowaną ofertę. A to zapewnia liczbę wejść, na której się zarabia - mówi Dorota Skrobisz.

Na czym my zarobimy? Na reklamach. Działają już firmy nastawione na obsługę małych portali, które w ich imieniu zbierają reklamy. Można też zarabiać na zamykanych treściach - zainteresowany płaci za to, że może zapoznać się z nimi w całości. Co prawda na początku, aby wygenerować jak najwięcej wejść na swoją stronę warto mieć przede wszystkim treści w pełni dostępne. Bardzo popularne jest sprzedawanie filmików własnej produkcji na You Tube i... własny sklep z różnymi artykułami - im oryginalniejsze, tym lepiej. Wejścia na stronę generują czaty, blogi, publikacje zdjęć, fora, skrzynki pocztowe, newsy.

Co jest miernikiem, że rozwijamy portal w dobrym kierunku - oczywiście rosnąca liczba wejść. Trzeba więc stale monitorować popularność - przydatnym narzędziem jest Google Analitics pokazujące, jakie treści są najchętniej klikane, jaki jest profil użytkownika, czy wraca on do tematów itd.

Solo czy w zespole

Jak wiadomo, praca zespołowa szybciej przekłada się na sukces, ale koszty wynagrodzeń zespołu mogą na starcie pokonać nawet majętnego przedsiębiorcę. Choć można też ustalić satysfakcjonujące obie strony warunki współpracy.

- Mam powiększające się stale grono tych, którzy pracują na swój dziennikarski image - mówi Anna Ochremiak. - Inni po prostu robią to dla przyjemności, aby zobaczyć swoje dzieło opublikowane - dodaje. - Niestety są też tacy, którzy obiecują zatrudnienie pod warunkiem, że najpierw ktoś popracuje dla nich gratis, po czym zwalniają po okresie próbnym, co jest skrajnie nieuczciwe - mówi Dorota Skrobisz.

Portale zakłada i rozwija wielu singli. - To wygodna druga noga, która choć początkowo będzie głównie absorbować czas, to stopniowo zacznie przynosić dochody i będzie stanowić zabezpieczenie w czasach, gdy praca u kogoś jest tak niepewna - mówi Skrobisz. - Cały czas pracuję nad tym, aby ta moja dotąd jeszcze druga noga stałą się pierwszą i jedyną - konkluduje Anna Ochremiak.

Wiele osób zakłada też portale czy proste strony internetowe, aby poprzez nie wypromować siebie i własne usługi. Jest to już niezbędne narządzie wspierające wykonywany biznes, wizytówka online, która dobrze wypozycjonowana dostarczy klientów.

- Teraz bez obecności w internecie po prostu nie istniejesz - podkreśla Katarzyna Stankiewicz, nauczycielka języka angielskiego dla seniorów. - Ja mam skromną stronę internetową. Płacę 100 zł miesięcznie za domenę i pozycjonowanie, ale jej posiadanie pomaga mi w popularyzowaniu oferty i pozyskiwaniu klientów. A więc wspiera prowadzoną przeze mnie w pojedynkę firmę EdukacjaTrzeciegoWieku.pl.

Anna Kłossowska

mf_dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.