Dziennik Gazeta Prawana logo

Naukowcy z Politechniki Śląskiej zamierzają rozwijać cienkowarstwową fotowoltaikę

Zespół uczelni otrzymał wyróżnienie za opracowanie elastycznych cienkowarstwowych ogniw fotowoltaicznych.
Zespół uczelni otrzymał wyróżnienie za opracowanie elastycznych cienkowarstwowych ogniw fotowoltaicznych.Dziennik Gazeta Prawna
dzisiaj, 20:37

Nie chcemy zastępować klasycznej fotowoltaiki. Nasze rozwiązanie ma ją uzupełniać tam, gdzie tradycyjne moduły są zbyt ciężkie, zbyt sztywne albo po prostu nie mogą zostać zastosowane – mówi w rozmowie z DGP dr inż. Marek Szindler z Politechniki Śląskiej. Podczas gali XIII edycji konkursu „Eureka! DGP – Odkrywamy polskie wynalazki” zespół uczelni otrzymał wyróżnienie za opracowanie elastycznych cienkowarstwowych ogniw fotowoltaicznych.

Nagrodzony projekt dotyczy nowej generacji ogniw słonecznych, które – w przeciwieństwie do klasycznych, grubowarstwowych paneli montowanych na dachach – mają być lżejsze, bardziej elastyczne i łatwiejsze do wykorzystania w niestandardowych zastosowaniach. Jak podkreśla dr Marek Szindler, chodzi nie o konkurowanie z tradycyjną fotowoltaiką, lecz o rozwój technologii, która otworzy drogę do nowych zastosowań energii słonecznej.

– To rozwiązanie ma uzupełniać klasyczne moduły fotowoltaiczne. Widzimy dla niego miejsce wszędzie tam, gdzie duże, ciężkie ogniwa pierwszej generacji nie mogą być zastosowane – mówi naukowiec.

Fotowoltaika nie tylko na dachy

Jak wyjaśnia laureat wyróżnienia w konkursie „Eureka! DGP”, większość paneli widocznych dziś na dachach budynków to klasyczne, stosunkowo ciężkie ogniwa pierwszej generacji. Opracowywana przez zespół z Politechniki Śląskiej technologia ma poszerzyć możliwości wykorzystania energii słonecznej o obszary, w których tradycyjne rozwiązania się nie sprawdzają.

– Nasze ogniwa będą lżejsze i mogą być elastyczne, dlatego ich zastosowanie widzimy m.in. w rozwiązaniach mobilnych, na namiotach, jachtach czy plecakach – a także w budownictwie zintegrowanym z fotowoltaiką – tłumaczy dr Szindler.

Chodzi więc o technologię, która mogłaby zasilać urządzenia i instalacje w miejscach, gdzie liczy się niska masa, możliwość dopasowania modułu do niestandardowej powierzchni lub mobilność rozwiązania. To właśnie te cechy odróżniają cienkowarstwowe ogniwa od tradycyjnych paneli słonecznych.

Jak podkreśla rozmówca DGP, nagroda i podobne inicjatywy mają dla naukowców znaczenie nie tylko symboliczne.

– Takie wyróżnienia są bardzo ważne, bo pozwalają naukowcom pokazać szerszemu gronu swoje osiągnięcia i efekty pracy, która nierzadko dojrzewa przez lata, po wielu nieudanych próbach. To także dodatkowa motywacja do dalszych badań – mówi dr Marek Szindler.

W jego ocenie konkursy takie jak „Eureka! DGP – Odkrywamy polskie wynalazki” pomagają nie tylko promować konkretne rozwiązania, ale też budować świadomość, że innowacje powstające na uczelniach mogą mieć praktyczne zastosowanie w gospodarce.

Na razie technologia pozostaje na etapie prac badawczych, ale zespół z Politechniki Śląskiej myśli już o kolejnym kroku – znalezieniu partnerów biznesowych, którzy pomogliby przenieść projekt z laboratorium do fazy wdrożeniowej.

– Naturalnym następnym etapem jest znalezienie firm zainteresowanych wsparciem kolejnych prac i komercjalizacją rozwiązania. Chcielibyśmy przejść z fazy laboratoryjnej do wdrożeniowej – podkreśla naukowiec.

To właśnie ten etap – przejście od technologii opracowanej na uczelni do produktu gotowego do zastosowania w przemyśle – pozostaje jednym z największych wyzwań dla polskich innowacji. W przypadku cienkowarstwowych ogniw fotowoltaicznych potencjał rynkowy wydaje się jednak szeroki, bo technologia może znaleźć zastosowanie zarówno w sektorze mobilnym, jak i w rozwijającym się segmencie building integrated photovoltaics (BIPV), czyli fotowoltaiki zintegrowanej z budownictwem.

Ambicja: produkcja w Polsce lub Europie

Zespół z Politechniki Śląskiej nie ukrywa, że chciałby, aby rozwijana technologia była w przyszłości produkowana lokalnie.

– Marzymy o tym, aby te ogniwa były wytwarzane w Polsce albo przynajmniej w Europie – mówił dr Szindler podczas gali Eureka! DGP.

To ważna deklaracja w czasie, gdy europejski rynek fotowoltaiki w dużym stopniu opiera się na technologiach i komponentach produkowanych poza Unią Europejską. Rozwój własnych rozwiązań, szczególnie w niszach, w których klasyczne moduły nie wystarczają, może więc mieć znaczenie nie tylko technologiczne, ale i strategiczne.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.