Naukowcy z Politechniki Śląskiej zamierzają rozwijać cienkowarstwową fotowoltaikę
Nie chcemy zastępować klasycznej fotowoltaiki. Nasze rozwiązanie ma ją uzupełniać tam, gdzie tradycyjne moduły są zbyt ciężkie, zbyt sztywne albo po prostu nie mogą zostać zastosowane – mówi w rozmowie z DGP dr inż. Marek Szindler z Politechniki Śląskiej. Podczas gali XIII edycji konkursu „Eureka! DGP – Odkrywamy polskie wynalazki” zespół uczelni otrzymał wyróżnienie za opracowanie elastycznych cienkowarstwowych ogniw fotowoltaicznych.
Nagrodzony projekt dotyczy nowej generacji ogniw słonecznych, które – w przeciwieństwie do klasycznych, grubowarstwowych paneli montowanych na dachach – mają być lżejsze, bardziej elastyczne i łatwiejsze do wykorzystania w niestandardowych zastosowaniach. Jak podkreśla dr Marek Szindler, chodzi nie o konkurowanie z tradycyjną fotowoltaiką, lecz o rozwój technologii, która otworzy drogę do nowych zastosowań energii słonecznej.
– To rozwiązanie ma uzupełniać klasyczne moduły fotowoltaiczne. Widzimy dla niego miejsce wszędzie tam, gdzie duże, ciężkie ogniwa pierwszej generacji nie mogą być zastosowane – mówi naukowiec.
Fotowoltaika nie tylko na dachy
Jak wyjaśnia laureat wyróżnienia w konkursie „Eureka! DGP”, większość paneli widocznych dziś na dachach budynków to klasyczne, stosunkowo ciężkie ogniwa pierwszej generacji. Opracowywana przez zespół z Politechniki Śląskiej technologia ma poszerzyć możliwości wykorzystania energii słonecznej o obszary, w których tradycyjne rozwiązania się nie sprawdzają.
– Nasze ogniwa będą lżejsze i mogą być elastyczne, dlatego ich zastosowanie widzimy m.in. w rozwiązaniach mobilnych, na namiotach, jachtach czy plecakach – a także w budownictwie zintegrowanym z fotowoltaiką – tłumaczy dr Szindler.
Chodzi więc o technologię, która mogłaby zasilać urządzenia i instalacje w miejscach, gdzie liczy się niska masa, możliwość dopasowania modułu do niestandardowej powierzchni lub mobilność rozwiązania. To właśnie te cechy odróżniają cienkowarstwowe ogniwa od tradycyjnych paneli słonecznych.
Jak podkreśla rozmówca DGP, nagroda i podobne inicjatywy mają dla naukowców znaczenie nie tylko symboliczne.
– Takie wyróżnienia są bardzo ważne, bo pozwalają naukowcom pokazać szerszemu gronu swoje osiągnięcia i efekty pracy, która nierzadko dojrzewa przez lata, po wielu nieudanych próbach. To także dodatkowa motywacja do dalszych badań – mówi dr Marek Szindler.
W jego ocenie konkursy takie jak „Eureka! DGP – Odkrywamy polskie wynalazki” pomagają nie tylko promować konkretne rozwiązania, ale też budować świadomość, że innowacje powstające na uczelniach mogą mieć praktyczne zastosowanie w gospodarce.
Na razie technologia pozostaje na etapie prac badawczych, ale zespół z Politechniki Śląskiej myśli już o kolejnym kroku – znalezieniu partnerów biznesowych, którzy pomogliby przenieść projekt z laboratorium do fazy wdrożeniowej.
– Naturalnym następnym etapem jest znalezienie firm zainteresowanych wsparciem kolejnych prac i komercjalizacją rozwiązania. Chcielibyśmy przejść z fazy laboratoryjnej do wdrożeniowej – podkreśla naukowiec.
To właśnie ten etap – przejście od technologii opracowanej na uczelni do produktu gotowego do zastosowania w przemyśle – pozostaje jednym z największych wyzwań dla polskich innowacji. W przypadku cienkowarstwowych ogniw fotowoltaicznych potencjał rynkowy wydaje się jednak szeroki, bo technologia może znaleźć zastosowanie zarówno w sektorze mobilnym, jak i w rozwijającym się segmencie building integrated photovoltaics (BIPV), czyli fotowoltaiki zintegrowanej z budownictwem.
Ambicja: produkcja w Polsce lub Europie
Zespół z Politechniki Śląskiej nie ukrywa, że chciałby, aby rozwijana technologia była w przyszłości produkowana lokalnie.
– Marzymy o tym, aby te ogniwa były wytwarzane w Polsce albo przynajmniej w Europie – mówił dr Szindler podczas gali Eureka! DGP.
To ważna deklaracja w czasie, gdy europejski rynek fotowoltaiki w dużym stopniu opiera się na technologiach i komponentach produkowanych poza Unią Europejską. Rozwój własnych rozwiązań, szczególnie w niszach, w których klasyczne moduły nie wystarczają, może więc mieć znaczenie nie tylko technologiczne, ale i strategiczne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu