Jest duma
Iryna przeniosła całą manufakturę ze sobą. W pleceniu siatek maskujących pomagają jej mąż, siostra i wnuczka
Iryna Sydorenko, emerytowana nauczycielka z Donbasu, z całą rodziną spędza czas na pleceniu siatek maskujących dla wojska. Dawno skończyła 60 lat, lecz energii mogliby jej pozazdrościć młodsi od niej o pokolenie. Zaczęła jeszcze w rodzimym Kramatorsku w 2014 r., gdy wojna dopiero się zaczynała, a kiedy jej kolejna faza zmusiła ją do wyjazdu do małej wsi w obwodzie czerkaskim, przeniosła całą manufakturę ze sobą. Mąż, siostra i wnuczka – wszyscy są zaangażowani w plecenie płacht, które potem przykrywają okopy, sprzęt i stanowiska dowodzenia na froncie wschodnim.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.