Szkodliwe aspekty embarga na ukraińskie ziarno
Produkty roślinne, jak zboża czy rośliny oleiste, były w styczniu kontrolowane przez polskie służby 10-krotnie rzadziej niż przed rokiem. Rolnicy prowadzą więc inspekcje na własną rękę
Wydaje się, że planowany na dziś kolejny ogólno polski strajk rolników będzie miał nieco mniejszą skalę niż dwa poprzednie, gdy na polskich drogach stanęło po ok. 300 blokad. Lokalni koordynatorzy zgłosili ponad 120 punktów, w których odbędą się wtorkowe demonstracje. Nie maleje jednak napięcie na polsko-ukraińskich punktach granicznych, gdzie protest przyjął już w zasadzie charakter ciągły. Rolnicy spowalniają ruch zarówno transportów zmierzających do Ukrainy, jak i tych, które wjeżdżają do Polski. Mniejszy lub większy paraliż czeka kierowców w Dorohusku, Dołhobyczowie, Zosinie, Korczowej, Hrebennem i Medyce.
Trwające od wielu dni graniczne blokady polscy rolnicy wykorzystują do kontrolowania jakości wwożonych do Polski produktów ze Wschodu. Niska, niespełniająca polskich i unijnych norm, jakość produktów ukraińskich to jedno z głównych zarzewi konfliktu. Rolnicy skarżą się, że nie mają wsparcia państwowych służb kontrolnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.