To nie jest plan na zwycięstwo
Gdy szef polskiej dyplomacji w niedawnej rozmowie z fałszywym Petrem Poroszenką radził, by Ukraina unikała negocjacji o pokoju w szerokim gronie kilkudziesięciu państw i skupiła się na najważniejszych graczach – m.in. USA, Wielkiej Brytanii i Niemczech – nie mógł przypuszczać, że rzeczywistość tak szybko potwierdzi jego słowa.
Ubiegłotygodniowe spotkanie w Berlinie, na którym byli: Joe Biden, Olaf Scholz, Keir Starmer i Emmanuel Macron, można by uznać za rekomendowany przez Radosława Sikorskiego format. Problem w tym, że nie obejmował on Ukrainy. No i oczywiście Polski. Późniejsze wydarzenia wskazywały na to, że rozmowy o przyszłości Ukrainy rzeczywiście idą w kierunku oktrojowania rozwiązań, a nie wypracowywania ich z Kijowem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.