Gdzie są granice kreatywności Rosji
U kraina nie wygra wojny o Morze Azowskie z prostego powodu. W zasadzie nie ma floty. Po aneksji Krymu została jej jedna fregata, jedna korweta, 39 mniejszych jednostek i 10 samolotów, których kondycja nie jest znana. Rosjanie z kolei dysponują siłą rażenia równą łącznej sile trzech państw NATO basenu Morza Czarnego – Turcji, Rumunii i Bułgarii.
Jest trochę tak jak w anegdocie, którą przytaczaliśmy przy okazji zagarnięcia Krymu. Jej głównym bohaterem był ukraiński żołnierz pełniący wartę przy bramie jednej z baz, która jakimś cudem jeszcze nie wpadła w ręce zielonych ludzików. Zapytany przez zachodniego reportera o to, jak wygląda sytuacja na miejscu, odpowiedział: „Nie jest dobrze. Rosjanie nie zamierzają się poddać”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.