Dziennik Gazeta Prawana logo

Górnicza choroba: kopanki na nielegalu

Teraz, gdy ciężki sprzęt zajęły władze, po kopance zostały dwie budki, zdezelowany fotel, parę rur od pompy, zeschnięty na wiór, bo leżący na słońcu, węgiel oraz rozjeżdżone przez koparki pole
Teraz, gdy ciężki sprzęt zajęły władze, po kopance zostały dwie budki, zdezelowany fotel, parę rur od pompy, zeschnięty na wiór, bo leżący na słońcu, węgiel oraz rozjeżdżone przez koparki polenieznane / fot. Karolina Baca-Pogorzelska
29 sierpnia 2018

Korespondenci DGP widzieli na wschodniej Ukrainie ogromny zakład wydobywczy węgla, w którym przestępcy produkowali co najmniej kilkaset ton czarnego złota dziennie

Antracyt, który z okupowanej części Zagłębia Donieckiego trafia do Unii Europejskiej, nie jest wydobywany wyłącznie w legalnych kopalniach. To samo dotyczy zresztą także innych rodzajów węgla kamiennego produkowanych po obu stronach linii rozgraniczenia na Donbasie. Część surowca wydobywają tzw. kopanki, w Polsce zwane biedaszybami. Byliśmy w jednej z takich kopanek pod 90-tys. Lisiczańskiem w obwodzie ługańskim.

Pozostało 95% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.