Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W Azji Centralnej kończy się pax Russica

19 września 2022
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

O dkąd Ukraińcy przejęli inicjatywę na froncie, Władimir Putin przestał być samcem alfa. Najszybciej wyczuli to nie zachodni przywódcy, zanurzeni w kulturze kompromisu i systemie checks and balances, lecz inni autokraci, żyjący w tym samym co Putin paradygmacie.

Gdy Rosja skupia się na unikaniu kompromitacji na Donbasie, sypie się pax Russica w Azji Centralnej. Każdy, kto ma do załatwienia jakiś własny interes, a czuł się blokowany czy choćby onieśmielany przez Moskwę, dostrzegł dla siebie okno możliwości. Agresja Rosji na Ukrainę może się skończyć całą serią mniejszych wojen i przemeblowaniem politycznym w Azji. Ostatnie starcia na granicy Armenii z Azerbejdżanem i Kirgistanu z Tadżykistanem to tylko przygrywka. W próżnię najchętniej wchodzą Chiny. Pekin dał Rosjanom zielone światło na tę wojnę, postrzegając Moskwę jako sojusznika w starciu geopolitycznym z Zachodem, ale przeciągający się konflikt pokazuje mu, że Zachód nie jest taki słaby, jak to przedstawiały CCTV i RT. To zaś odstrasza Xi Jinpinga przed podjęciem podobnych działań wobec Tajwanu, a na dokładkę komplikuje chińskie pomysły związane z Inicjatywą Pasa i Szlaku, czyli korytarzem transportowym łączącego ChRL z Europą.

Im większy popłoch Rosgwardii pod Iziumem, tym większa ochota Pekinu, by przestać choćby udawać równoprawność w relacjach z Rosją. Na czwartkowym spotkaniu z Xi Putin czuł się w obowiązku zapewnić, że Rosja „szanuje zrównoważone stanowisko chińskich przyjaciół w związku z kryzysem ukraińskim” i „rozumie pytania i zaniepokojenie tą kwestią”. – W trakcie spotkania oczywiście szczegółowo wyjaśnimy nasze stanowisko – mówił Putin, potępiając zarazem „prowokacje USA i ich satelitów w Cieśninie Tajwańskiej”. Xi w publicznej części rozmowy takim poparciem się nie zrewanżował. A zanim przyjechał do Samarkandy na szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy, odbył dwustronną wizytę w Kazachstanie, podczas której zapewnił, że „jakby nie zmieniała się międzynarodowa koniunktura, Chiny będą nadal zdecydowanie wspierać Kazachstan w ochronie niezależności, suwerenności i integralności terytorialnej”. Jedyne groźby z nimi związane płynęły ostatnio z ust rosyjskich propagandystów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.