Kraj widmo, którego nie chcą już sami obywatele
Upadek belgijskiego rządu może okazać się końcem istniejącego od 180 lat państwa. To byłby precedens dla innych regionów Europy
Tym razem Belgia naprawdę może się rozpaść. Od 40 lat jest regularnie wstrząsana kryzysami politycznymi, które nieodmiennie kończą się przyznaniem dodatkowych uprawnień władzom regionalnym Flandrii, Walonii i Brukseli kosztem rządu federalnego. Jednak w zgodnej opinii belgijskich politologów rozpad rządu Yves’a Leterme’a w ubiegłym tygodniu może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje i okazać się początkiem końca istniejącego od 180 lat państwa. Belgijscy prawnicy i politycy, z dala od świateł jupiterów, zastanawiają się już zresztą, jak miałby wyglądać pierwszy w historii Unii Europejskiej rozpad kraju członkowskiego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.