Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Wałęsa: Juszczenko zapracował na przegraną

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Wiktor Janukowycz, przegrany pomarańczowej rewolucji, zwyciężył w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Dlaczego?

Pamiętam go z 2004 r., gdy byłem w Kijowie. Już wtedy w porównaniu z Juszczenką i Tymoszenko wydał mi się bystrzejszy, lepszy jako polityk - nie wchodząc w jego morale. Rozmawiałem z nim, kiedy już szykowało się rozwiązanie siłowe. Janukowycz zapewniał, że mnie szanuje. A ja mu na to: "Pan dzisiaj przegrał. Ale jak pan użyje siły, to będzie koniec z panem. W najlepszym przypadku powieszą pana jak Mussoliniego. Czy pan obliczył, ile pan krwi będzie musiał przelać, ile szpitali będzie pan potrzebował?". Chciałem go postraszyć. On słuchał, słuchał. A ja dalej: "Proponuję, aby pan jak najszybciej wycofał się z siłowych rozwiązań i podjął rozmowy. Pan teraz przegra, ale będzie miał szansę się odegrać". Janukowycz szybko zadzwonił i wszystko odwołał.

W tamtych dniach spotkałem się także z Juszczenką. Chciał, abym założył szaliczek, ale ja odmówiłem. Mówię mu: "Wy na dłuższą metę nie macie szans na zwycięstwo". Zorientowałem się, że on nie ma ludzi, nie jest zorganizowany. Więc radzę mu: "Wyciągnij pan notes, popatrz pan na ten tłum, wyłuskaj pan najciekawszych ludzi, zrób z tego struktury. Wtedy może panu się uda dłużej porządzić. Bo inaczej pan przerżnie". I niestety trafiłem. Zamiast wykorzystać emocje, jakie były na Majdanie, Juszczenko zdobył władzę i nic więcej. Musiał przegrać.

Jakieś efekty są. Przecież oni nigdy się tak nie bawili w demokrację. Coś się posunęło w tym kierunku, ale nie za daleko. Demokracja składa się z prawa, które określa, co robić, inicjatywy ludzi oraz książeczek czekowych. Ukraińcy z tego mają niewiele. Dlatego skuteczności, zadowolenia, pewności też nie będzie za dużo.

Nie. Ukraina będzie teraz funkcjonować na zasadzie wahadła. Pewnie, że sąsiedzi mogą trochę pomóc, ale notowania Polski nie są za wysokie. Oni nas mają za pechowców, za takich, którzy dużo płacą, a mało zyskują. Wolą stawiać na państwa, które mają więcej szczęścia.

Filozofia Zachodu jest prosta: dziś zarobić, a jutro się zastanowić, co zrobić, aby znów zarobić. Taki jest kapitalizm: fatalny system, może tylko trochę mniej zły niż komunizm.

Ile lat my czekaliśmy! Powinniśmy być błyskawicznie przyjęci. Nie chcieli nas ani w NATO, ani w Unii. W ogóle nie sądzili, że jest to prawdopodobne do momentu, kiedy uzyskałem na to zgodę od Jelcyna.

Rosja rozumie, że skończyła się epoka ziemi, że nie chodzi już o drogi, tylko o mądrość, o pracowitość. Wcale Ukrainy nie chce wchłonąć, bo to za duży kłopot. Będzie dalej umacniać swoje wpływy, ale tak, żeby nic nie dać, a dużo zarobić. Będzie siać zamęt, by jak najwięcej złowić w mętnej wodzie. Nie będzie działać brutalnie. I na pewno nie tak, aby wziąć Ukrainę na garnuszek.

Korupcja jest na całym świecie, na Zachodzie też. Tylko na Ukrainie jest bardziej widoczna. Jest to wszystko niezorganizowane, niezbudowane. Można tym łatwiej grać.

Róbmy swoje. Trzeba żyć z sąsiadem dobrze. Starać się go przekonać do utrzymania kierunku na Zachód. Ale nie można tego robić za nich. Oni muszą to sami przechorować. A my możemy tylko dostarczać im argumenty.

To niemożliwe. Wtedy trzeba by wyrzucić telewizję satelitarną, telefonię komórkową, internet. To nie są czasy, by można było wszystko zablokować.

@RY1@i02/2010/013/i02.2010.013.000.013b.001.jpg@RY2@

Demonstracja zwolenników Wiktora Juszczenki w Kijowie, 29 listopada 2004 r.

Fot. Piotr Kowalczyk/Fotorzepa

@RY1@i02/2010/013/i02.2010.013.000.013b.002.jpg@RY2@

Lech Wałęsa

Fot. Bloomberg News

prezydent Polski w latach 1990 - 1995, laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Mediował podczas pomarańczowej rewolucji, do Kijowa przybył na zaproszenie ówczesnych liderów opozycji Wiktora Juszczenki oraz Julii Tymoszenko

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.