Merkel traci także u bankierów
KRAJE STREFY EURO i branża finansowa krytykują niemiecką kanclerz za egoizm i niechęć do wykładania pieniędzy na ratowanie Aten. Straszą, że jeśli nie dogadają się na czwartkowym spotkaniu, Grecja zbankrutuje, a rynki staną na głowie
Dosłownie w ostatniej chwili Angela Merkel zdecydowała, że jednak weźmie udział w jutrzejszym szczycie przywódców państw strefy euro poświęconym Grecji. Niemcy nie mają ochoty wykładać więcej pieniędzy na tego europejskiego bankruta. I właśnie takie kierowanie się wewnętrznymi interesami politycznymi wzbudza w Eurogrupie coraz większą niechęć do żelaznej pani kanclerz. W samych Niemczech jest ona zresztą także atakowana - ze strony świata biznesu, ale i zwykłych podatników, którzy sprzeciwiają się powoływaniu przy okazji kryzysu zadłużenia unii transferowej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.