Raczej strefa wolnego handlu niż solidarna wspólnota
Nie tylko wynik szczytu w sprawie unijnego budżetu do 2020 r., lecz także sam przebieg negocjacji dowodzą zasadniczej zmiany układu sił w Europie. Francja - przez dziesięciolecia najbardziej wpływowy kraj Wspólnoty - znalazła się w defensywie. Oto bowiem wbrew woli Paryża po raz pierwszy od powołania Unii wydatki Brukseli realnie spadną. Zapowiedź prezydenta Hollande’a, że nie zgodzi się na budżet, który "zapomina o rolnictwie i ignoruje wzrost", nie zdały się na zbyt wiele. To właśnie fundusze na rozwój infrastruktury, transport i telekomunikację, które miały być motorem wzrostu gospodarczego, zostały obcięte najbardziej. A przecież w swojej kampanii wyborczej w maju zeszłego roku Hollande na pierwszy plan wysuwał pomysł pakietu stymulacyjnego, jaki przeforsuje w Brukseli w odpowiedzi na politykę oszczędzania narzuconą przez Angelę Merkel.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.