Wyborcy Trumpa wychodzą z szafy
Nowy Jork na stałe pozostanie nieprzychylnym miejscem dla 45. prezydenta, ale po wygranej łatwiej spotkać w mieście osoby mu przychylne
W Nowym Jorku nawet w ostatnich dniach kampanii trudno było spotkać osoby przyznające się publicznie do głosowania na Donalda Trumpa. Po części dlatego, że w stanie Nowy Jork - jako od lat głosującym na demokratów - żadnej kampanii praktycznie nie było, ale głównie dlatego, że tam popieranie kandydata republikanów, razem z tą całą prowincjonalną, mniej wykształconą Ameryką, było obciachowe. Małe grupki jego zwolenników z transparentami można było spotkać co najwyżej przed Trump Tower na Piątej Alei - najważniejszą z jego nieruchomości w mieście.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.