Dziennik Gazeta Prawana logo

Wall Street woli układ niż nieprzewidywalność

9 listopada 2016

W cieniu populistycznych chwytów tej najbardziej bezideowej kampanii w dziejach Ameryki na jej wynik nerwowo czekają finansiści

- Odbyło się u nas któregoś wieczora nieformalne spotkanie, z pizzą i piwem. Zeszło na wybory. Kierownictwo generalnie uważa Donalda Trumpa za wariata. Jako biznesmen się skompromitował. Ale jego absolutny brak doświadczenia politycznego może być z naszej perspektywy wielkim atutem - mówi DGP menedżer średniego szczebla w jednym z dużych banków inwestycyjnych. - Jeżeli on zupełnie nie ma zaplecza, a jest nam generalnie życzliwy, to mamy duże pole do popisu, by wpłynąć na niego i obsadzić resorty gospodarcze potrzebnymi nam ludźmi. A potem sterować jego polityką. Taka jest wykładnia firmy - dodaje. Te słowa jak w soczewce skupiają pragmatyzm Wall Street w odniesieniu do wyborów. Z jednej strony panuje atmosfera lęku przed ich nieprzewidywalnością. Z drugiej przekonanie, że w zasadzie z każdym z kandydatów można wypracować porozumienie i zapewnić sobie co najmniej życzliwą neutralność.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.