Demokraci idą na Biały Dom i skręcają w lewo
AMERYKA Aby wygrać wybory, partia potrzebuje jedności, której tak naprawdę nie ma. Więc choć Clinton czuje na karku gorący oddech Trumpa, robi dobrą minę do złej gry
Demokraci przygotowali się do zjazdu w Filadelfii w myśl zasady wszystkie ręce na pokład. Obecność na konwencji potwierdziła cała partyjna wierchuszka. Wczoraj uczestnicy wysłuchali przemówienia Michelle Obamy, dzisiaj wystąpi Bill Clinton, na jutro zaś jest zaplanowana wizyta wiceprezydenta Joe Bidena oraz Baracka Obamy. Każdy dzień konwencji odbywa się pod innym hasłem, a trzy z nich mają w nazwie "razem". Bo tylko zjednoczona partia ma szansę w wyścigu o Biały Dom.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.