Eurosceptycyzm to nie tylko brytyjski problem
WSPÓLNOTA Badania wskazują, że Europejczycy nie są zadowoleni z działań Unii i nie chcą, by Bruksela dostawała więcej uprawnień kosztem krajowych rządów
Zbliżające się głosowanie podzieliło w poprzek brytyjskie partie, co czasem prowadzi do kuriozalnych sytuacji. W trakcie przedreferendalnej debaty telewizyjnej w ubiegłym tygodniu minister ds. energii i zmian klimatycznych Amber Rudd przekonywała do pozostania w Unii, zaś jej zastępczyni Andrea Leadsom argumentowała za opuszczeniem UE. W piątek za członkowstwem opowiedziała się także minister spraw wewnętrznych Theresa May, która dotychczas nie zajmowała publicznie stanowiska w sprawie Brexitu. Stało się tak prawdopodobnie dlatego, że jej podwładny John Hayes opublikował na łamach dziennika "The Telegraph" opinię o tym, że Wielka Brytania będzie bezpieczniejsza poza Unią.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.