Nastał czas Krokodyla
Wojsko zmusiło Roberta Mugabe do ustąpienia po 37 latach rządów. Teraz do przejęcia władzy w Zimbabwe przymierza się jego najbliższy współpracownik
Najpierw zawrzało w sali konferencyjnej i na korytarzach pięciogwiazdkowego hotelu Rainbow Towers w Harare: to tam posłowie i senatorowie zebrali się, by głosować nad impeachmentem rządzącego od 37 lat Roberta Mugabe. Nie zdążyli, bo nagle pojawił się minister Helton Bonongwe z kartką papieru w dłoniach. "Moja decyzja jest samodzielna i bierze się z obaw o dobro ludu Zimbabwe i mojego pragnienia, by transfer władzy przebiegł gładko i bez przemocy" - odczytał 21 listopada przesłanie prezydenta. Przez chwilę panowała cisza. A potem rozległy się wiwaty.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.