Kampania do ostatniej chwili
"Z Rosją należy się porozumieć, jak robił to Otto von Bismarck", mówią działacze Alternatywy dla Niemiec (AfD). Po wyborach mają szansę stać się trzecią siłą polityczną w kraju
Plan jest prosty. Angela Merkel nie zdobywa mandatu poselskiego w swoim okręgu wyborczym i wtedy nie ma moralnego prawa, by zostać kanclerzem Niemiec. Ralf Borschke chętnie wtajemnicza mnie w strategię obalenia rządów najpotężniejszej kobiety na świecie. Rozmawiamy w jego biurze na starówce w Stralsundzie, pięć minut spacerem od poselskiego biura Merkel. Na stole Borschke ma rozłożone publikacje o prześladowaniu chrześcijan, genderowym szaleństwie w szkołach i o tym, że Alternatywa dla Niemiec (AfD) "walczy o kraj i o dzieci". Ale czy człowiek, który jeszcze nie tak dawno sprzedawał frytki w zoo i budował karuzele w wesołych miasteczkach, naprawdę może doprowadzić do politycznego przełomu w Niemczech?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.