Dziennik Gazeta Prawana logo

Miłość zamiast demokracji

12 lipca 2017

Kryzys migracyjny można było zakończyć już po pierwszym tygodniu. Zabrakło polityka, który wziąłby na siebie całą odpowiedzialność

W kuluary niemieckich sporów o migrantów sprzed dwóch lat zajrzał Robin Alexander w książce "Die Getriebenen. Merkel und die Flüchtlingspolitik. Report aus dem Innern der Macht" (Zapędzeni. Merkel i polityka wobec uchodźców. Raport z wnętrza władzy). Wszystko zaczęło się 4 września 2015 r. Węgierski premier Viktor Orbán upoważnia tego dnia służby miejskie w Budapeszcie, aby pozwoliły tysiącom uchodźców opuścić plac przed dworcem kolejowym. Piesza kolumna rusza w kierunku granicy z Austrią. Nikt nie chce zostać na Węgrzech, gdzie dominuje wrogość wobec obcych i coraz częściej dochodzi do starć z policją.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.