Nadchodzi Le Pen, szanse, że dojdzie, są na szczęście niewielkie
Trudno powiedzieć, czy to przejaw doskonałej technologii, czy świetna akcja marketingowa, ale ogłoszenie przez pewnego menedżera funduszu inwestycyjnego z Singapuru, że jego modele sztucznej inteligencji wskazują na zwycięstwo Marine Le Pen we francuskich wyborach prezydenckich, doskonale wpisało się w atmosferę polityczno-finansową ostatnich tygodni. Bardzo wiele osób zadaje sobie pytanie: czy czegoś nie widzimy? Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Le Pen nie może wygrać francuskich wyborów. Ale po burzliwym politycznie roku 2016 wszyscy w tyle głowy mają przekonanie, że takie znaki trzeba traktować ostrożnie. Analizy takie jak owego menedżera tylko takie przekonanie wspierają.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.