Lewica chce kanclerza bez matury
BERLIN Niemieccy socjaldemokraci wczoraj oficjalnie potwierdzili kandydaturę Martina Schulza na szefa rządu. To polityk skonfliktowany z naszymi władzami
- Polski rząd traktuje swoje zwycięstwo wyborcze jako mandat, by dobro państwa podporządkować woli zwycięskiej partii (...). To jest demokracja sterowana w stylu Putina, niebezpieczna putinizacja europejskiej polityki - tak nieco ponad rok temu mówił niemiecki polityk, wówczas przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Martin Schulz niemieckiej gazecie "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung". Kilka tygodni wcześniej stwierdził, że to, co się dzieje w Polsce, ma charakter zamachu stanu. Tymczasem wczoraj po południu na partyjnej konwencji polityk, który dla niektórych polskich polityków stał się synonimem europejskiej arogancji, został oficjalnie przedstawiony jako kandydat SPD na kanclerza Niemiec.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.