Dziennik Gazeta Prawana logo

Orbán przestał czytać ludzką mapę lęków

Fidesz wykreślił z konstytucji bezpośrednie prawo do strajku, uchwalając ustawę, która wskazuje obszary, w których te są niedopuszczalne (zarówno w sferze państwowej, jak i prywatnej)
Fidesz wykreślił z konstytucji bezpośrednie prawo do strajku, uchwalając ustawę, która wskazuje obszary, w których te są niedopuszczalne (zarówno w sferze państwowej, jak i prywatnej)nieznane / fot. Bernadett Szabo/Reuters/Forum
18 grudnia 2018

Protesty obywatelskie rozmontowują mit rewolucji społecznej na Węgrzech. Zamiast dać innowacje, zamieniła państwo w wielką montownię niemieckich koncernów

Przelewające się od kilku dni przez Budapeszt wielotysięczne protesty mogą być największym wyzwaniem dla rządów Viktora Orbána. Uchwalenie tzw. ustawy o pracy niewolniczej, gwałtownie zwiększającej liczby godzin nadliczbowych do 400, może zmienić stosunek do rządzącego Fideszu. Protestujący zadają pytanie: Czy cykl 36-miesięcznego rozliczenia godzin nadliczbowych dopasowany do cyklu produkcji przemysłu motoryzacyjnego oznacza, że Węgry stają się państwem wyrobników?

Pozostało 94% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.