Ciao Italia. Populistyczny Rzym odpływa Europie
Włosi otwierają drugi front wojny z Unią . Chociaż istniało rozwiązanie pośrednie, populiści zdecydowali się rozkopać dziurę budżetową. Na złość Brukseli
Planując znacznie większą lukę w budżecie na przyszły rok, włoski rząd chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Po pierwsze, już w pierwszym roku rządów za jednym zamachem będzie mógł wywiązać się ze wszystkich kosztownych wyborczych obietnic, czym udowodni swoją skuteczność. Po drugie, zagra na nosie unijnym instytucjom, pokazując odporność na brukselskie połajanki. To efekt pożądany, zwłaszcza że nadchodzą europejskie wybory, w których wicepremier Włoch Matteo Salvini pragnie przewodzić eurosceptycznemu ruchowi. Dlatego im więcej frontów w wojnie z Brukselą otworzy, tym lepiej dla niego. Jedynym problemem pozostają inwestorzy, którzy nerwowo reagują na włoskie plany dotyczące budżetu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.