Pozostaje wiara w dobre intencje
W torek był dla polskiej dyplomacji dniem szczególnym. W Bukareszcie trwał szczyt Trójmorza z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego, a do Waszyngtonu z długo oczekiwaną wizytą udał się prezydent Andrzej Duda. W Rumunii i USA politycy jasno wskazywali na agresywną postawę Rosji i konieczność uniezależniania się od dostaw energii z Rosji.
W tym samym czasie prezydent Węgier János Áder nie dotarł na szczyt do Bukaresztu z powodu awarii samolotu będącej następstwem kolizji maszyny z autem firmy cateringowej. Budapeszt nie przystąpił też do utworzonego z polskiej inicjatywy funduszu Trójmorza. Z kolei w Moskwie premier Viktor Orbán zapewniał prezydenta Władimira Putina o dobrych relacjach i dobijał energetycznych targów, których skutkiem będzie jeszcze większe uzależnienie od Rosji. Do wizyty Orbána w Rosji doszło dość późno, nie sposób było też nie odnieść wrażenia, że nie do końca wiadomo, po co jedzie na Kreml. Nie opublikowano nawet programu wizyty.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.