Nowe oblicza starej Europy
Jeden chce ścisłej integracji, drugi uderza w nacjonalistyczne tony. Przyszłość kontynentu leży między dwiema skrajnymi wizjami Emmanuela Macrona i Matteo Salviniego
Ambicje Emmanuela Macrona do odgrywania pierwszoplanowej roli w unijnej polityce potwierdziło jego poniedziałkowe wystąpienie, w którym wezwał Europę do większej współpracy w dziedzinie obronności bez udziału Stanów Zjednoczonych. Nie jest też tajemnicą, że przedstawiciele jego ugrupowania En Marche jeżdżą po krajach członkowskich w poszukiwaniu sojuszników gotowych do budowania wspólnie z francuskim prezydentem nowego europejskiego ugrupowania, które miałoby wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego w maju przyszłego roku. Alians zapowiadają na razie hiszpańscy i włoscy liberałowie. Francuski prezydent liczy na skupienie wokół siebie sił dążących ku jeszcze ściślejszej integracji. Euroentuzjastycznymi hasłami udało mu się już przyciągnąć francuskich wyborców, gdy wygrał wybory prezydenckie w 2017 r., wbrew tym, którzy wieszczyli, że Francuzi postawią na eurosceptycyzm. Teraz Macron ma nadzieję na powtórzenie sukcesu na europejskim forum. Podobnie jak w czasie kampanii we Francji jego największymi przeciwnikami będą zapewne rosnący w siłę eurosceptycy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.