Dziennik Gazeta Prawana logo

Każdy kij jest dobry, by uderzyć w opozycję

Kwiatkowski w 2011 r. wyrażał żal za to, że polska prokuratura przekazała białoruskim władzom informacje o polskim koncie Bialackiego. NIK zapewnia, że dziś nie ma takich zagrożeń
Kwiatkowski w 2011 r. wyrażał żal za to, że polska prokuratura przekazała białoruskim władzom informacje o polskim koncie Bialackiego. NIK zapewnia, że dziś nie ma takich zagrożeńnieznane / fot. Tomasz Gzell/PAP
4 lipca 2018

Władze wykorzystują Komitet Kontroli Państwowej do działań wymierzonych w opozycję

W 2011 r. działania Komitetu Kontroli Państwowej (KDK) doprowadziły do skazania na cztery i pół roku kolonii karnej znanego obrońcę praw człowieka Alesia Bialackiego. Wypuszczono go po trzech latach na fali ocieplania relacji Alaksandra Łukaszenki z Zachodem. Białoruskie ministerstwo sprawiedliwości na wniosek KDK zwróciło się wtedy o pomoc prawną do Warszawy i Wilna. Choć wcześniej szef MSZ Radosław Sikorski uczulał, że tego typu wnioski mogą służyć do walki z opozycją, polska prokuratura udzieliła informacji na temat rachunków bankowych szefa Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiosna”.

Pozostało 85% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.