Każdy kij jest dobry, by uderzyć w opozycję
Władze wykorzystują Komitet Kontroli Państwowej do działań wymierzonych w opozycję
W 2011 r. działania Komitetu Kontroli Państwowej (KDK) doprowadziły do skazania na cztery i pół roku kolonii karnej znanego obrońcę praw człowieka Alesia Bialackiego. Wypuszczono go po trzech latach na fali ocieplania relacji Alaksandra Łukaszenki z Zachodem. Białoruskie ministerstwo sprawiedliwości na wniosek KDK zwróciło się wtedy o pomoc prawną do Warszawy i Wilna. Choć wcześniej szef MSZ Radosław Sikorski uczulał, że tego typu wnioski mogą służyć do walki z opozycją, polska prokuratura udzieliła informacji na temat rachunków bankowych szefa Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiosna”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.