Prawo Trumpa: sześć plus jeden to nie siedem
Od 40 lat szczyty G7 służą pokazaniu, że państwa najbardziej rozwinięte trzymają się razem. W tym roku będzie to bardzo trudne
Najbliższe spotkanie liderów najbardziej zaawansowanych gospodarek świata rozpocznie się w piątek w niewielkim kanadyjskim miasteczku La Malbaie. Ale zamiast zwyczajowego pokazu jednomyślności, może dojść do spotkania w formacie G6+1. Wszystko przez politykę zagraniczną Donalda Trumpa, która stawia USA w opozycji do pozostałych państw rozwiniętych. Chodzi o cła na stal i aluminium, które objęły wszystkich pozostałych członków grupy, a także porozumienie atomowe z Iranem, za którego utrzymaniem są wszyscy członkowie G7 poza USA.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.