Sekretarz stanu Mike Pompeo ma dość swojej pracy
Szefa dyplomacji USA Europa coraz częściej ignoruje, jego misję torpedują konflikty z pracownikami, a prezydent coraz mniej mu ufa
Kłopoty w Departamencie Stanu zaczynają się wraz z zaprzysiężeniem Donalda Trumpa. Prezydent nie kryje się z pogardą dla dyplomatów oraz organizacji międzynarodowych, w których Ameryka dotąd grała główną rolę, głównie ONZ i NATO. Minęły już dwa lata, odkąd Trump zamieszkał w Białym Domu, a w dalszym ciągu nie powołał ambasadorów na placówkach w Arabii Saudyjskiej, Chile, Egipcie, Irlandii, Jordanii, Kambodży, Pakistanie, Iraku, Południowej Afryce i pomniejszych krajach. Nawet negocjacje dotyczące przyjazdu Georgette Mosbacher do Warszawy trwały ponad rok.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.