Sarin czy chlor? Chemiczna broń znów zabija w Syrii
Opozycja oskarża o atak wojska rządowe lub Rosjan. Ale każda ze stron się go wypiera
Co najmniej 58 osób zginęło w nalocie w mieście Chan Szajchun w prowincji Idlib - podało wczoraj Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, a za nim Reuters. Syryjscy lekarze mówią, że objawy ofiar wskazują na użycie broni chemicznej. Zdjęcia pokazują puste ulice 55-tysięcznego miasta, rannych oddychających przez maski przeciwgazowe i pianę toczoną z ust przez najsilniej poparzonych. Kierownik jednego z ochotniczych oddziałów ratunkowych Muhammad Rasul powiedział BBC, że jego medycy widzieli na ulicach wielu dławiących się ludzi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.