Mistrz Baszar z Instagrama
Jeszcze dwa i pół roku temu wydawało się, że Baszar al-Asad jest skończony. Dziś wiele wskazuje na to, że nieprędko opuści pałac prezydencki w Damaszku
W połowie 2015 r. położenie syryjskiego reżimu było fatalne. Władze w Damaszku kontrolowały jedną trzecią wyludnionego przez cztery lata wojny domowej kraju. Gospodarka, obciążona wojennym wysiłkiem, była w opłakanym stanie i trzymała się tylko dzięki kroplówce finansowej zapewnianej przez Iran. Asad chylił się ku upadkowi. I wtedy stał się cud. Do Syrii swoje lotnictwo wysłali Rosjanie. Dzisiaj syryjski prezydent, nawet jeśli nie byłby w stanie utrzymać się bez zewnętrznej pomocy, stoi na czele najsilniejszej frakcji w kraju. Ewentualny pokój będzie negocjowany także z nim.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.