Wspomnienia Boltona pogrążają Trumpa
Jeżeli przed Senatem zeznawaliby kolejni ludzie z ekipy prezydenta, zapewne pojawiłyby się dowody na to, że głowa państwa wiedziała od początku o naciskach na Wołodymyra Zełenskiego
Od pewnego czasu trwają spekulacje, co mógłby powiedzieć były doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton, gdyby został wezwany jako świadek w procesie impeachmentu. Dziennikarze „New York Timesa” dotarli do szkicu książki, którą wkrótce wyda ten polityk i dyplomata. Można w niej przeczytać, że Trump powiedział Boltonowi, iż Ukraina nie dostanie żadnej pomocy, jeśli nie przeprowadzi dochodzenia w sprawie Joego Bidena i jego syna. Na to tylko czekali demokraci. Trudno zakładać, że Bolton podczas ewentualnego przesłuchania zaprzeczy wersji z książki. Według „NYT” były doradca wprowadził w temat ukraiński również szefa dyplomacji USA Mike’a Pompeo i szefa kancelarii Białego Domu Micka Mulvaneya. Gdyby wszyscy ci ludzie zeznali pod przysięgą w Senacie, to – niezależnie od głosowania senatorów, z których większość chce dalej prezydenta uniewinnić – poważnie zaszkodzą Trumpowi w listopadowych wyborach.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.