Odchodzi, by móc oddychać
Pożegnalne tournee Marata Safina dobiegło końca. Przez ostatnie 11 miesięcy każdy jego turniej kończył się nostalgicznym westchnieniami za najbardziej charyzmatycznym graczem ostatnich lat.
Wczoraj w Paryżu rozegrał swój ostatni mecz. Decyzja Safina o zakończeniu kariery w wieku 29 lat (ogłosił to już w styczniu) mało kogo zdziwiła. Fascynował nie tylko grą. Kibice na całym świecie widzieli w nim rogatą, nieodgadnioną, słowiańską duszę wciśniętą w rolę tenisisty. Wybaczali 700 strzaskanych rakiet i nieobyczajne wybryki poza kortem. A może właśnie za nie go kochali. Do Australii w tym roku przyleciał z podbitym okiem. - Były małe kłopoty w Moskwie, ale wszystko ok. Wygrałem walkę - uspokoił dziennikarzy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.