Koniec państwa dobrobytu
FREDRIK REINFELDT, lider koalicji partii konserwatywnych i liberalnych, w wyborach umocnił swoją władzę w szwedzkim parlamencie. Zdobył poparcie, choć zapowiadał kontynuowanie polityki ograniczania wydatków socjalnych
Radykalne cięcia zapisano w budżecie Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji i Danii. Popularność centroprawicy, która najpewniej znów będzie budowała rząd w Sztokholmie, jest jednak najciekawszym przypadkiem. Państwo dobrobytu w najdroższej wersji to pomysł skandynawski. Przez lata funkcjonował z powodzeniem. Jednak i w Szwecji okazał się za drogi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.