Henry nie będzie się cieszył, jeśli Barca strzeli bramkę w Londynie
To ma być najpiękniejsza walka o półfinał tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. I Arsenal, i Barcelona grają otwartą, ofensywną piłkę.
Pierwszy mecz już dziś na Emirates Stadium. Gospodarze, prowadzeni przez Arsene’a Wengera, marzą o zemście. W maju 2006 r. Barca zdobyła Puchar Europy, pokonując w finale właśnie Kanonierów 2:1. Tamto spotkanie pamiętają nieliczni obecni piłkarze obu klubów, ale nie ma szans, by zapomniał o nim kapitan Arsenalu Cesc Fabregas. Dla niego każdy mecz przeciwko Barcelonie jest wyjątkowy. To przecież wychowanek tego klubu.
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.