Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Bieriezowski: w Rosji gospodarka wciąż jest centralnie zarządzana

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Pępowina zależności surowcowej oplątała Rosję i ją dusi. Do tego spadły ceny na gaz i ropę, co tylko jeszcze bardziej potwierdziło niewydolność rosyjskiej gospodarki i w ogóle modelu państwa rosyjskiego. Najgorsze jest to, że w ciągu dekady rządów Władimira Putina Rosja konsekwentnie odrzucała potrzebę dostosowania się do wymogów i tempa rozwoju światowej ekonomii. Ekipa na Kremlu była zorientowana jedynie na wysokie ceny na gaz i ropę, które miały zapewnić niekończący się dobrostan. Zaniechano strukturalnej przebudowy rosyjskiej gospodarki i państwa. Zignorowano wymagania nowoczesności.

Oczywiście, że ma. Dywersyfikacja rosyjskiej gospodarki jest możliwa, co pozostaje kwestią czasu. Lecz nie da się zreformować gospodarki w ramach istniejącego reżimu politycznego. Wszystkie poczynania Dmitrija Miedwiediewa - lansowanie pomysłu przebudowy Rosji w oparciu np. o nowe technologie - to budowanie fasady. PR-owski trik. Prezydent jest marionetką premiera Putina. Nie zrobi nic poważnego bez putinowskiej aprobaty. A tej dla realnej przebudowy państwa i gospodarki nie ma.

Efektywna gospodarka kapitalistyczna musi co najmniej zawierać w sobie walor zdolności konkurencyjnej. A system gospodarczy w putinowskim wydaniu jest gospodarką centralnego planowania rodem z ZSRR. W tym sensie od pieriestrojki Rosja zatoczyła koło.

To zależy w dużej mierze od Zachodu. Od tego, jak długo państwa zachodnie będą prowadziły politykę podtrzymywania surowcowego reżimu Rosji. Europa jest głównym odbiorcą rosyjskich surowców. Na pewno nie będą to dziesięciolecia, bo Europa szuka sposobów zdywersyfikowania dostaw surowców energetycznych. W dodatku zmiany zachodzą w obrębie społeczeństwa rosyjskiego. Putina mają już dość nie tylko konserwatywne kręgi społeczeństwa, które stanowią większość, ale i aktywna mniejszość, która będzie miała głos decydujący co do przyszłych kierunków rozwoju Rosji. Jak mówi rosyjskie przysłowie: rozumem Rosji nie można pojąć. Żaden z politologów nie mógł przewidzieć, że dojdzie do takich zrywów społecznych, jakie przez Rosję przetoczyły się w ciągu ostatnich miesięcy (np. w Kaliningradzie). Wyrosło nowe pokolenie, które widziało Europę, świat, i już więcej nie chce mieszkać na rosyjskim wysypisku.

@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.011a.001.jpg@RY2@

Fot. AFP

Borys Bieriezowski, rosyjski oligarcha na stałe mieszkający w Wielkiej Brytanii. Uznawany za szarą eminencję u boku Borysa Jelcyna i człowieka, który "wymyślił" Władimira Putina. Po przejęciu władzy przez Putina wszedł z nim w konflikt i w efekcie musiał wyemigrować z Rosji

@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.011a.002.jpg@RY2@

Od Gorbaczowa do Miedwiediewa, czyli ćwierć wieku rosyjskiej tramsformacji

, rosyjski oligarcha na stałe mieszkający w Wielkiej Brytanii. Uznawany za szarą eminencję u boku Borysa Jelcyna i człowieka, który "wymyślił" Władimira Putina. Po przejęciu władzy przez Putina wszedł z nim w konflikt i w efekcie musiał wyemigrować z Rosji

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.