Ateny dają zły przykład całej Unii
Najpierw paraliż na lotniskach spowodowany strajkiem pilotów Lufthansy. Kilka dni później chaos wywołany protestem francuskich kontrolerów lotów. W końcu głośne demonstracje związkowców w Hiszpanii i wczorajszy strajk generalny w Grecji, który prawie całkowicie odciął kraj od świata.
Europa po szczycie recesji i przed zapowiadanymi reformami ograniczającymi wydatki budżetowe szykuje się na falę buntów społecznych porównywalnych z majem 1968. Niemal nikt na Starym Kontynencie nie chce rezygnować z dawnego dobrobytu i przywilejów. Ekonomiści przekonują jednak: bez zaciśnięcia pasa Europa może stać się bankrutem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.