Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Maszynista pilnie poszukiwany

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Obsadzenie wakatu na prowadzącego lokomotywę trwa w Niemczech pół roku

W Niemczech brakuje maszynistów. Na fachowców w niemieckich kolejach czeka obecnie ok. 800 wakatów. - Chętnie zatrudnimy też Polaków - mówi w rozmowie z DGP Stefan Mousiol z biura prasowego niemieckiego związku zawodowego maszynistów lokomotyw (GDL).

Branża kolejowa przeżywa boom, tymczasem nie starcza rąk do pracy. Do 2025 r. same tylko przewozy towarowe w Niemczech mają wzrosnąć o 50 proc. - Zamiast się cieszyć, martwimy się brakiem fachowców. Akurat teraz wielu pracowników kolei przechodzi na emeryturę, a liczba młodych jest niewystarczająca, by mogła zrekompensować luki - mówi nam Mousiol.

Maszynista, których w Niemczech jest 27 tysięcy, to dziś najbardziej poszukiwany zawód u naszych zachodnich sąsiadów. Jak wynika z obliczeń dziennika "Die Welt", polowanie na prowadzącego lokomotywy zajmuje nawet 184 dni (ponad dwukrotnie dłużej niż średnia dla wszystkich zawodów). Podobnie jest tylko z lekarzami, w przypadku których stanowisko pozostaje nieobsadzone przeciętnie przez 174 dni. Na poprawę sytuacji się nie zanosi. Dlatego Niemcom nie pozostaje nic innego, jak tylko sięgnąć po fachowców z innych krajów Unii Europejskiej.

Zajęcia szukać za Odrą mogą na przykład bezrobotni kolejarze ze Śląska. W wyniku zlikwidowania w tym miesiącu Przewozów Regionalnych w Katowicach pracę straciło ponad 1800 osób. Zarząd Przewozów obiecuje kolejarzom blisko 500 miejsc pracy, ale reszta pozostanie na bruku. A wyprawa do Niemiec jest opłacalna. Pensja początkującego maszynisty wynosi tu ponad 2,4 tys. euro (ok. 9,6 tys. zł). - Zależy nam, by przyjeżdżający z zagranicy fachowcy nie godzili się na mniejsze stawki - tłumaczy Mousiol. Tymczasem maszynista w polskich Przewozach Regionalnych otrzymuje od 2,5 do 2,7 tys. zł netto i to dopiero po 30 latach pracy. Pozostali pracownicy zarabiają jeszcze mniej.

Przeszkodą na drodze polskich maszynistów do lepszych zarobków w Niemczech może być bariera językowa. Zgodnie z unijnymi normami certyfikacji od imigranta, który zdecyduje się na pracę maszynisty w którymś z krajów członkowskich, może być wymagana znajomość lokalnego języka nawet na poziomie B2. Czyli ma rozumieć znaczenie głównych wątków przekazu w złożonych tekstach na tematy konkretne i abstrakcyjne, łącznie z rozumieniem dyskusji na tematy techniczne z zakresu swojej specjalności. - Poza tym nie ma innych dodatkowych wymagań. Unijna dyrektywa z 2007 r. nakłada na wszystkich maszynistów pracujących w UE wspólne wymagania potrzebne do uzyskania certyfikatu - tłumaczy w rozmowie z DGP Sabine Trier z Europejskiej Federacji Transportu.

Deficyt fachowców to zmora niemieckiego rynku pracy. Brakuje specjalistów IT, lekarzy czy inżynierów. Jak wylicza Instytut Niemieckiej Gospodarki (DIW), lokalnej gospodarce brakuje dziś 120 tys. wykształconych w tych kierunkach absolwentów wyższych uczelni.

@RY1@i02/2013/011/i02.2013.011.00000070a.803.jpg@RY2@

AFP/East News

2,4 tys. euro zarobi początkujący maszynista w Niemczech

Nino Dżikija

nino.dzikija@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.