W Białym Domu mogą spać spokojnie
Andrew Johnson w 1868 r. i Bill Clinton w 1998 r. - Kongres tylko dwa razy wszczynał procedurę odwołania prezydenta. Trump nie ma się czego bać
Magiczne słowo na "i" pojawiło się teraz w kontekście rozmowy, jaką Trump odbył w połowie lutego z byłym już szefem Federalnego Biura Śledczego Jamesem Comeyem. Dzień po dymisji doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Michaela Flynna, spowodowanej zatajeniem przez niego rozmów z rosyjskim ambasadorem w USA, prezydent odniósł się w prywatnej rozmowie z dyrektorem biura do prowadzonego w tej sprawie śledztwa. "Mam nadzieję, że możesz to odpuścić" - miał powiedzieć Trump według notatki, jaką po spotkaniu sporządził Comey.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.