Niemcy tylko dla wybranych
Nasi sąsiedzi zza Odry chcą ograniczyć strumień migrantów do tych z zawodowymi kwalifikacjami. A to m oże zaostrzyć walkę o pracowników ze Wschodu
Gdy w odpowiedzi na kryzys migracyjny przed trzema laty kanclerz Angela Merkel zaprosiła przybyszów do Niemiec, liczono, że zapełni to lukę na niemieckim rynku pracy. Szerokim echem odbiły się słowa dyrektora generalnego Daimlera Dietera Zetsche, który powiedział, że uchodźcy mogą stać się fundamentem „kolejnego niemieckiego cudu gospodarczego”. Szybko okazało się jednak, że spośród ponad miliona osób, które do Niemiec napłynęły, niewiele jest w stanie podjąć pracę od razu, bo nie mają odpowiednich kwalifikacji: nie znają języka, a ich umiejętności zdobyte w kraju pochodzenia nie są w Niemczech uznawane. Poza tym procedury legalizujące ich pobyt trwają długo.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.