Masakra psychotropowa
Zwolennikom powszechnego dostępu do broni zaczyna brakować argumentów. Więc teraz twierdzą, że największym problemem są leki antydepresyjne zażywane przez sprawców masowych strzelanin
Tragedia wydarzyła się 14 lutego. Do liceum Marjory Stoneman Douglas w mieście Parkland na Florydzie wtargnął 19-letni Nikolas Cruz, były uczeń tej szkoły. Uzbrojony w karabin półautomatyczny zamordował 17 osób, ranił kolejne 15. Od początku roku była to 34. masowa strzelanina - czyli taka, w której zginęły co najmniej cztery osoby - w Stanach Zjednoczonych. Od czasu masakry w szkole podstawowej w Sandy Hook w Connecticut w 2012 r. (nastoletni snajper zastrzelił wówczas 20 dzieci i sześciu nauczycieli) miało zaś miejsce ponad 1,6 tys. podobnych zdarzeń. Bilans jest przerażający: 1829 ofiar, 6,5 tys. rannych. Najbardziej krwawa strzelanina rozegrała się zaledwie kilka miesięcy temu: w październiku 2017 r. w Las Vegas ukryty w hotelu zamachowiec zastrzelił 58 osób.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.