Koniunktura sprzyja Trumpowi
Korzystna sytuacja ekonomiczna dobrze wróży prezydentowi, który za półtora roku będzie walczył o drugą kadencję
Kiedy na przełomie lat 1991 i 1992 Stany Zjednoczone ogarniała recesja, a o ponowny wybór ubiegał się bardzo popularny dotychczas prezydent George Bush senior, James Carville, główny doradca jego demokratycznego rywala Billa Clintona, ukuł jeden z najpopularniejszych do dziś sloganów wyborczych na świecie: „Po pierwsze gospodarka, głupcze!”. Jeśliby się trzymać tego hasła przed zaplanowanymi na przyszły rok wyborami prezydenckimi w Ameryce, to Donald Trump jest w znakomitej pozycji wyjściowej do reelekcji. Bo chociaż jego osobista popularność nie jest imponująca (ufa mu tylko 41 proc. wyborców), to zdecydowanie sprzyja mu koniunktura gospodarcza.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.