Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Firmy pomogą urzędnikom

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

● Decyzja o dialogu technicznym będzie zależała od administracji i samorządów

Wszyscy wykonawcy będą w dialogu na równych prawach z zamawiającymi

Wykonawcy pomogą przygotować skomplikowane technologicznie przetargi

Urzędnicy, przygotowując przetargi, będą mogli oficjalnie zwracać się do przedsiębiorców o potrzebne informacje. Otwarta i jawna komunikacja na linii urząd - wykonawcy ma pomóc samorządom i administracji prawidłowo przygotować wymagania przetargowe - parametry sprzętu czy kryteria oceny ofert. Ułatwi także zamawiającym kontakt z najnowszymi technologiami. Taką rolę ma pełnić dialog techniczny zaproponowany przez Urząd Zamówień Publicznych w założeniach do planowanej nowelizacji prawa zamówień publicznych.

- Dialog ma dostarczyć zamawiającemu wiedzę. To przedsiębiorcy i doradcy wiedzą, jakie są dziś możliwości realizacji zamówienia na rynku. Często tylko w taki sposób zamawiający może odpowiednio sformułować wymagania czy kryteria w specyfikacji. Zależy nam, aby o tym, czy będzie potrzebny dialog techniczny, decydował sam zamawiający. Nie będzie w tym zakresie ograniczeń. Ale jest to rozwiązanie ukierunkowane głównie na zamówienia trudne technologicznie, np. systemy informatyczne - wskazuje Jacek Sadowy, prezes Urzędu Zamówień Publicznych.

Przyznaje, że dziś w istocie ten dialog jest prowadzony, tylko nikt o tym nie mówi. To rodzi wiele niebezpieczeństw, dlatego UZP chce, aby cały ten proces ujrzał światło dzienne i był prowadzony przy otwartej kurtynie.

Dialog techniczny ułatwi zawieranie kontraktów na systemy komputerowe, oprogramowanie, skomplikowany sprzęt teleinformatyczny czy medyczny. W tych branżach już dziś urzędnik nie może obyć się bez kontaktów z przedsiębiorcami. Tyle że dialog odbywa się zwykle nieoficjalnie. Obecnie nie wiadomo więc, gdzie dokładnie przebiega granica między tym, co dozwolone, a tym, co jest już podejrzane.

- Prywatni inwestorzy, którzy nie stosują prawa zamówień publicznych, dokonują zakupów, podpierając się wiedzą o produktach otrzymaną od producentów. Oprócz ceny zakupu analizują walory techniczne i długookresowe koszty eksploatacji. Jeśli w biznesie, którego działalność jest nastawiona na zysk, działa taka strategia, to znaczy, że się sprawdza. Jest ona możliwa do zastosowania także w sektorze publicznym, gdzie koszty eksploatacji urządzeń są przecież także ponoszone - ocenia Piotr Skup, koordynator sprzedaży w dziale zintegrowanych systemów medycznych Olympus.

- Zamówienia teleinformatyczne wymagają bardzo specjalistycznej wiedzy przy przygotowywaniu opisu przedmiotu zamówienia. Utrudnienie stanowią szybki rozwój technologii i pojawianie się ciągle nowych rozwiązań. Możliwość uzyskania informacji od potencjalnych wykonawców i skorzystanie z ich doradztwa są niezwykle cenne - ocenia Michał Rogalski, wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.

Według niego żaden przepis nie zabrania dziś zamawiającemu kontaktów z wykonawcami. Merytoryczna pomoc wykonawcy zamawiającemu nie może tylko osiągnąć poziomu, który mógłby być traktowany jako udział w przygotowaniu postępowania. - Granica między tym dopuszczalnym i niedopuszczalnym zaangażowaniem wykonawcy jest bardzo trudna do określenia i nie sądzę, by jakiekolwiek regulacje potrafiły ją wyraźnie wytyczyć - dodaje Michał Rogalski.

Dziś większość zamawiających rozstrzyga przetargi tylko na podstawie ceny. Wybierane są najtańsze sprzęty i technologie. Potem okazuje się, że to, co miało być najtańsze, jest wątpliwej jakości lub ma bardzo wysokie koszty eksploatacji. Także wtedy dialog pomoże wybrać ofertę najbardziej opłacalną. - Obecnie w zamówieniach dominuje kryterium wyboru ofert, w którym najważniejsza jest cena. Ale wszyscy wiemy, że istnieją urządzenia tanie w produkcji, których jakość jest wątpliwa - w rezultacie np. szpital wydaje duże kwoty na serwis i eksploatację. Rachunek ekonomiczny takiego postępowania może być niekorzystny. I właśnie kupowanie sprzętu tylko w oparciu o cenę, a nie o jakość i wiedzę o jego właściwościach, jest zagrożeniem dla efektywnego wydatkowania środków publicznych - wskazuje Piotr Skup.

Aby ułatwić zamawiającym formułowanie pozacenowych kryteriów oceny ofert, Urząd Zamówień Publicznych planuje opracowanie specjalnych wytycznych we współpracy z przedsiębiorcami z branż.

@RY1@i02/2010/220/i02.2010.220.183.010a.001.jpg@RY2@

Zamówienia publiczne

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

@RY1@i02/2010/220/i02.2010.220.183.010a.002.jpg@RY2@

Janusz Szafraniec, wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Wyrobów Medycznych Polmed

Specyfikacja zawsze powstaje u zamawiającego. Dokładnie jak - to kuchnia i tajemnica szpitala. To szpital decyduje o parametrach granicznych urządzenia. Może się oprzeć na wielu źródłach informacji. Przede wszystkim ma do dyspozycji sieć - są w niej tysiące gotowych specyfikacji z postępowań zakończonych i aktualnie prowadzonych. Na stronach internetowych oferentów dostępne są też karty katalogowe produktów i opisy technologii. Informacje są też prezentowane podczas targów i sympozjów.

Zamawiający mogą korzystać z dostępnych źródeł wiedzy szeroko dostępnych w internecie. Od wielu lat przy sprzęcie zabiegowym zwłaszcza w chirurgii odbywają się także praktyczne demonstracje sprzętu w szpitalu za pisemną zgodą zamawiającego. To najlepsze, najszybsze i najcenniejsze źródło wiedzy praktycznej o wadach lub zaletach urządzeń. W praktyce przecież to nic innego jak bezpośredni dialog techniczny.

Ogromne. UZP wskazuje, że ma to być źródło wiedzy dla zamawiających dostarczanej m.in. przez przedsiębiorców, w sposób całkowicie zgodny z prawem, transparentny, bezpieczny i wolny od podejrzeń. Każdy oferent reklamowałby swoje produkty jak podczas trybu negocjacji, udzielając maksymalnie wyczerpujących informacji zamawiającemu. Chodzi o to, aby to zalegalizować i zapewnić transparentność temu procesowi eliminując niejasności i zapewniając zamawiającemu źródło wiedzy.

ROZMAWIAŁA EWA IVANOVA

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.