Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Przetargi po nowemu: już nie tylko cena

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Inwestorzy infrastrukturalni zmieniają podejście do wyboru wykonawców

- Parametr najniższej ceny nie sprzyja jakości i terminowości inwestycji torowych - mówi DGP Piotr Ciżkowicz, członek zarządu PKP. - Dla sprawnego wydawania pieniędzy z budżetu UE 2014-2020 konieczna jest zmiana kryteriów przetargowych, np. wprowadzenie parametru czasu wyłączeń. W sprawie nowych przetargów konsultowaliśmy się m.in. z Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Nowe zasady zaczęła już wdrażać w życie spółka PLK - dodaje.

Do 2015 r. w inwestycje na kolei ma zostać wpompowanych 30 mld zł. Na razie kolejarze mają gigantyczne problemy ze sprawnym prowadzeniem inwestycji (ze środków UE na kolej 2007-2013 wydali na razie ponad 4 proc.).

Od PKP PLK dostaliśmy wykaz zamówień, gdzie w ramach pilotażu wprowadzono nowe kryteria. W przetargach na pierwszy etap modernizacji linii kolejowej E75 z Warszawy do Białegostoku (tzw. Rail Baltica) oraz przebudowę szlaku E59 na odcinku Poznań - Czempiń cena liczyła się w 80 proc., termin realizacji zamówienia w 15 proc., a okres rękojmi za wady - w 5 proc.

Jak usłyszeliśmy, ten eksperyment nie do końca się udał. Startujący w przetargach oferenci zaproponowali bowiem najkrótszy dopuszczalny przez inwestora okres realizacji i najdłuższą rękojmię. W efekcie o rozstrzygnięciu i tak zdecydowała cena.

Nowością jest za to przetarg na zaprojektowanie i wykonanie systemu sterowania ruchem kolejowym ERTMS na odcinku Warszawa Zachodnia - Koluszki - Łódź-Widzew. Tutaj przy ocenie ofert cena ma 60-proc. wagę, a po 15 proc. - technologia realizacji i długość okresu gwarancyjnego. Resztę - i to całkowita nowość - stanowi czas wyłączeń torów z użycia. Kolejarze są gotowi dopłacić, żeby zamknięć torów i zmian w rozkładach było jak najmniej. Ten kierunek zmian ma być kontynuowany przy kolejnych przetargach.

Od ceny odchodzą też Państwowe Porty Lotnicze. Wybierając w tym roku wykonawcę modernizacji Terminalu 1 na lotnisku Okęcie, spółka wzięła pod uwagę cenę w 75 proc., ale za resztę oceny odpowiadały "rozwiązania technologiczno-operacyjne". Przy wskazywaniu oferenta drogi startowej nr 1 oprócz ceny w 30 proc. liczył się termin realizacji. Takie same kryteria zarządca lotniska zastosował przy przebudowie dróg kołowania na Okęciu, która zaczęła się w październiku.

Niewiadomą jest postawa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która do 2015 r. ma wydać 43 mld zł. Szef GDDKiA Lech Witecki wciąż broni kryterium ceny. Według niego to najbardziej obiektywne kryterium, jeśli jednocześnie określone są warunki udziału w przetargu dotyczące doświadczenia czy potencjału kadrowego oferentów. Jak jednak ustaliliśmy, jest nacisk z góry na odejście od dotychczasowej polityki przetargowej. Powód - tsunami bankructw, które wstrząsnęło rynkiem budowlanym (ponad 150 spółek tylko w tym roku), mocno niepokoi resort transportu.

Urząd Zamówień Publicznych pracuje równocześnie nad definicją prawną rażąco niskiej ceny. - W założeniach nowelizacji prawa zamówień publicznych jest zapis, który umożliwi eliminowanie z postępowań ofert z rażąco niską ceną. Dokument znajduje się na etapie konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych - mówi Anita Wichniak-Olczak z UZP.

Konrad Majszyk

konrad.majszyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.