Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przetargi? Jesteśmy mistrzami

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Blokowanie przetargów odwołaniami składanymi przez przedsiębiorców to mit - wynika z najnowszego raportu Komisji Europejskiej. Pokazuje on, że Polska ma najszybsze procedury rozstrzygania sporów w Unii Europejskiej.

Tylko w naszym kraju i na Słowacji odwołania w sprawach przetargowych rozpoznawane są w ciągu zaledwie dwóch tygodni. Dla porównania w Austrii trwa to już dwa miesiące, a w Finlandii aż osiem miesięcy.

- Tymczasem ciągle pokutuje opinia, jakoby odwołania spowalniały udzielanie zamówień i stanowiły przeszkodę w sprawnym wydawaniu pieniędzy. Dane te dowodzą, że to demagogia - mówi Jacek Sadowy, prezes Urzędu Zamówień Publicznych.

Szybkie rozstrzyganie sporów to zasługa Krajowej Izby Odwoławczej, instytucji quasi-sądowej wyspecjalizowanej w tematyce zamówień publicznych. Dzięki jej powołaniu przed pięcioma laty systematycznie zaczął się też skracać czas trwania przetargów. Tańsze (poniżej progów unijnych) kończą się średnio już po 31, droższe - po 81 dniach.

Niepokoić może z kolei, że polskie firmy rzadko zaskarżają wyroki KIO do drugiej instancji (zaledwie 6 proc.). Powód jest prosty - kuriozalnie wysoka opłata sądowa, która może wynieść nawet 5 mln zł.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.