Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Podwójnie zapłacimy za fotomapę Polski

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Ogłoszono dwa niezależne przetargi na niemal identyczną usługę

Ortofotomapy chcą mieć jednocześnie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i Główny Urząd Geodezji i Kartografii - ustalił DGP. Każda z instytucji za taką specjalistyczną fotograficzną mapę Polski (sporządzoną na podstawie przetworzonych zdjęć lotniczych) jest skłonna zapłacić co najmniej 10 mln zł. I każda przekonuje, że podwójny wydatek publicznych środków jest konieczny.

Zaledwie przed tygodniem swój przetarg rozstrzygnęła ARiMR i specjalnie dla niej za 15 mln zł kraj obfotografują z samolotów dwa konsorcja. - U nas szepcze się o tym po korytarzach. Jesteśmy bogatym krajem, skoro decydujemy się płacić za niemal dokładnie to samo dwukrotnie - komentuje jeden z urzędników pracujących w ARMiR.

Główny geodeta kraju na swoją mapę przeznaczył zaś 10 mln zł, a zamówienie jest na ostatniej prostej przed rozstrzygnięciem. Co więcej, zamówienie od geodety chcą zdobyć te same firmy, które startowały w przetargu organizowanym przez ARMiR. Wśród nich np. zwycięskie OPGK z Rzeszowa, Geomar ze Szczecina, a także np. firma MGGP Aero związana z byłym ministrem skarbu Aleksandrem Gradem.

- Nasza mapa będzie obejmowała m.in. miasta narażone na wystąpienie nadzwyczajnych zagrożeń dla mieszkańców, przedsiębiorców. Po wykonaniu stanie się częścią państwowego zasobu geodezyjnego i będzie wykorzystywana do usprawnienia planowania przestrzennego, katastru i wielu innych funkcji - wyjaśnia rzecznik GUGiK Jakub Giza.

Tymczasem ARMiR zamówienie swojej mapy tłumaczy koniecznością wynikającą z systemu dopłat bezpośrednich dla rolników. Dzięki mapie chce określić powierzchnie nieuprawnione. Wśród innych zadań są: aktualizacja planów zagospodarowania, modernizacja ewidencji gruntów i budynków - wynika z odpowiedzi przesłanych przez biuro prasowe agencji.

Jednak przepisy prawa o zamówieniach publicznych nie stoją na przeszkodzie, aby dwie państwowe instytucje zamówiły, a później użytkowały ten sam produkt. - Dzięki temu mogą się podzielić kosztami, a samo zamówienie można podzielić na części i nieco zmodyfikować - mówi Agata Michałek-Budzicz, wykładowca z SGH, specjalizująca się w przetargach.

Gdy minister administracji i cyfryzacji Michał Boni obejmował swoje stanowisko, publicznie zapowiedział, że będzie pilnował, aby do podobnych absurdów nie dochodziło. Miał powstać również audyt wszystkich zamówień publicznych związanych z informatyzacją - według nieoficjalnych źródeł DGP w resorcie specjaliści znaleźli kilkadziesiąt dublujących się zamówień. Jednak sam raport jak dotąd nie jest dostępny dla opinii publicznej, a GUGiK lada dzień rozstrzygnie swój przetarg.

15 mln zł koszt stworzenia ortofotomapy w ARiMR

10 mln zł budżet, który na stworzenie ortofotomapy przeznaczył GUGiK

2 miesiące trwa audyt projektów informatycznych w ministerstwie cyfryzacji Michała Boniego, który miał zapobiec m.in. dublowaniu się zamówień

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.