Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyborczy przetarg

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

System wybrany ze wskazaniem

- Albo w PKW pracują kompletni ignoranci, którzy dla wygody chcieli ominąć prawo, albo zamówienia były szyte pod konkretną firmę. Nie wierzę, że to przypadek, że równolegle starano się o zgodę na zamawianie systemów bez przetargów i ogłaszano je tak, że nie chciała ich zrealizować żadna poważna firma - mówi Agata Michałek-Budzicz, konsultant ds. zamówień publicznych IT. Oto, jak wyglądał ostatni rok prac nad informatyzacją w PKW:

- ogłoszenie przetargu na Platformę Wyborczą 2.0. Do Krajowej Izby Odwoławczej wpływają skargi od firm zainteresowanych tym zamówieniem. KIO przyznaje im rację i każe je poprawić. Krajowe Biuro Wyborcze unieważnia cały przetarg.

- dwa zamówienia na moduły i na stronę do wyborów do Parlamentu Europejskiego. KBW decyduje, że inaczej niż do tej pory, to ich informatycy opracują część systemu odpowiedzialną za rejestrację kandydatów, a więc nie będzie na to przetargów.

- PKW wnioskuje do ABW i Urzędu Zamówień Publicznych o wyjęcie wszystkich przetargów na oprogramowanie i usługi informatyczne do obsługi wyborów spod rygorów prawa, tak by stały się tajne lub ściśle tajne. Czyli chce te usługi zamawiać z wolnej ręki.

- kontrakt na witryny dla wyników do PE dostaje Nabino, a 8 kwietnia kontrakt na moduły do wyborów do PE trafia do Pixels, czyli dawnego wykonawcy całego systemu.

- UZP jednoznacznie odmawia PKW.

- KBW ogłasza przetarg na obsługę wyborów do Senatu. Czas na zgłoszenie ofert - 7 dni. 19 czerwca przypada Boże Ciało. - To klasyczny przykład weekendowego przetargu. To uniemożliwia realną konkurencję - podkreśla Piotr Trębicki, prawnik od zamówień publicznych. - Albo wprost: daje szansę nie tylko na wygraną, ale wręcz na samo zgłoszenie się jedynie tym firmom, które wcześniej o zamówieniu wiedziały - dodaje. Zgłasza się jedna firma - Nabino - i jako jedyna dostaje kontrakt na 120 tys. zł.

- w kolejnym przetargu na obsługę wyborów samorządowych także nie ma więcej chętnych.

PKW na pytania DGP, dlaczego przetargi ogłaszała w ostatniej chwili, odpowiedziała, że prawa nie złamała, a "składanie ofert zbiegło się z okresem świątecznym niezamierzenie".

Współpraca Sławomir Wikariak

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

A4-5

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.