JST bez specjalnej ochrony bankowej. Resort finansów nie zmieni reguł
Przymusowa restrukturyzacja Podkarpackiego Banku Spółdzielczego i związana z tym utrata części środków przez samorządy stawia pytanie, co zrobić, by publiczne pieniądze były bezpieczniejsze i w pełni chronione przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Sprawa jest trudna, bo zgodnie z ustawą o finansach publicznych gmina może prowadzić swoje konto w jednym banku, a niezastosowanie się do tego przepisu, zdaniem niektórych, może skutkować naruszeniem dyscypliny finansów publicznych. Samorządowcy chcieliby więc objęcia gminnych środków gwarancjami analogicznymi do tych, jakie mają osoby prywatne, albo nawet powołania własnego banku. A przynajmniej rekomendowania przez Ministerstwo Finansów placówki dla JST najbezpieczniejszej. MF odpowiada: nie jesteśmy do tego uprawnieni.
Okazuje się jednak, że już teraz da się w miarę rozsądnie dywersyfikować finansowe ryzyko. Jak mówi nam dr Aleksander Nelicki, ekspert w zakresie finansów publicznych, podstawowy rachunek gminy rzeczywiście ma być prowadzony w jednym banku, ale nie znaczy to, że depozytów nie można trzymać w innym. Ustawa o finansach publicznych pozwala bowiem na umieszczenie wolnych środków w innym banku lub nawet u ministra finansów. Do tego jednak musi upoważnić zarząd organ stanowiący JST.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.