Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bezrobotny bez stażu i refundacji

28 czerwca 2018

● W styczniu i lutym urzędy pracy nie będą aktywizowały bezrobotnych

Firma może złożyć kilka wniosków o wsparcie z Funduszu Pracy

O terminie rozpoznania wniosku przez urząd zdecyduje data jego złożenia

Sprawdziły się najgorsze przewidywania ekspertów - urzędy pracy w ogóle nie przyjmują wniosków o dofinansowanie z Funduszu Pracy staży, szkoleń czy o przyznanie dotacji na założenie własnej działalności. Dyrektorzy urzędów odmawiają przedsiębiorcom i bezrobotnym takiego wsparcia, bo nie wiedzą, ile pieniędzy będą mogli na nie przeznaczyć w tym roku. O tym wiedzą dopiero na przełomie lutego i marca. Jak na razie jedno jest pewne - środków na aktywizację bezrobotnych będzie mniej. W porównaniu z ubiegłym rokiem o ponad 50 proc.

Jak sprawdziliśmy w urzędach pracy, firmy i bezrobotni najczęściej starają się o organizację staży, sfinansowanie przygotowania zawodowego dorosłych, prac interwencyjnych oraz refundacji kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy dla skierowanego bezrobotnego. Równie często ubiegają się o uzyskanie dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej.

Przedstawiciele powiatowych urzędów pracy podkreślają, że jak na razie zainteresowanie uzyskaniem pomocy z Funduszu Pracy jest na podobnym poziomie jak w ubiegłym roku. Różnica polega na tym, że wnioski nie są rozpatrywane.

- Są oceniane negatywnie z powodu braku środków finansowych na ich opłacenie - mówi wprost Wiesław Wosiak, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy (PUP) w Kwidzynie.

Dyrektorzy urzędów dowiedzą się o kwocie przyznanych im środków dopiero za około dwa miesiące. Wtedy bowiem otrzymają decyzję ministra pracy i polityki społecznej o przyznaniu im środków na aktywne formy zwalczania bezrobocia. Wtedy też będą rozpatrywane pierwsze wnioski.

- Sytuacja w urzędach pracy jest nerwowa. Urzędnicy muszą odmawiać przyznania pomocy, bo sami nie wiedzą, kiedy dokładnie będą dysponowali pieniędzmi - mówi Barbara Grabowska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Bydgoszczy.

Niektóre urzędy nie wiedząc, ile będą miały pieniędzy na aktywizację w tym roku, w ogóle odmawiają przyjmowania wniosków. Takie informacje można znaleźć na ich oficjalnych stronach.

- Wnioski złożone pomimo informacji o braku środków zostaną również rozpatrzone odmownie - dodaje Wiesław Wosiak.

Podobnie jest w innych urzędach, np. w Sieradzu czy Śremie.

- Dopóki nie wiem, ile będę miała pieniędzy na aktywizację, nie zainwestuję w żadną jej formę - mówi Urszula Bogusz-Kubiak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Śremie.

Również urząd pracy w Wałbrzychu nie przyjmuje wniosków. Jedyny wyjątek stanowią te, które dotyczą organizacji prac społecznie użytecznych. Jeszcze trudniejsza sytuacja jest w Toruniu - tam wszystkie wnioski są odrzucane. Nie tylko te na sfinansowanie standardowych instrumentów aktywizacji, ale także na refundację kosztów studiów podyplomowych. Podobnie jest w Gdańsku. Tam akcja przyjmowania i rozpatrywania wniosków rozpocznie się nie wcześniej niż w marcu.

Mimo że powiatowe urzędy pracy informują pracodawców i bezrobotnych, żeby nie składali wniosków już teraz, to należy na bieżąco śledzić informacje zamieszczane na stronach internetowych urzędów. Inaczej pieniądze mogą przejść koło nosa.

- Dostaną je ci, którzy pierwsi złożą wnioski. O kolejności rozpoznania decyduje bowiem data ich wpłynięcia do urzędu - mówi Jadwiga Kandora, dyrektor PUP w Lublińcu.

Wbrew więc informacjom z urzędu, które zniechęcają do składania wniosków, już teraz warto jednak to zrobić. Nawet jeżeli będą one źle wypełnione, to już oczekują w kolejce na rozpatrzenie.

- To bardzo ważne. W urzędach szybko mogą skończyć się pieniądze na aktywizację, nawet w drugiej połowie roku. A w przypadku tych, które mają zobowiązania jeszcze z ubiegłego roku, to pieniądze mogą skończyć się jeszcze szybciej - mówi Alina Nowak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Zabrzu.

Może się zdarzyć, że firmy czy bezrobotny przeoczą chwilę, kiedy będzie znana kwota środków na aktywizację.

- W takiej sytuacji zainteresowani mogą składać nawet kilka wniosków w krótkim czasie. Każdy z nich musi być rozpatrzony przez urząd - mówi Barbara Grabowska.

To ważne. Na przykład pierwszy wniosek jest odrzucany, bo urząd nie ma pieniędzy na aktywizację. W takiej sytuacji firma powinna złożyć kolejny. Może być on rozpatrzony w momencie, kiedy urząd dostanie pieniądze. To istotne, bo dzięki temu wnioskodawca nie wypadnie z kolejki. Należy pamiętać, że urząd ma na rozpatrzenie wniosku 30 dni od daty jego wpłynięcia.

@RY1@i02/2011/010/i02.2011.010.183.006a.001.jpg@RY2@

Pomoc dla firm i bezrobotnych z Funduszu Pracy

Paweł Jakubczak

pawel.jakubczak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.