Centra usług wspólnych: bariery nie w przepisach, ale w mentalności ludzi
O powołaniu CUW myślą prawie wszyscy. Zarówno powiaty z urzędami marszałkowskimi i wojewódzkimi, jak i gminy z miastami. Z wykonaniem jest gorzej. Mimo że od wejścia w życie zmian ułatwiających tworzenie takich jednostek minęło prawie pół roku, centra w nowej formule jeszcze nie działają, choć pierwsze samorządy już podjęły uchwały i rozpoczęły proces ich tworzenia.
Gdzie tkwią bariery? Przepytywani przez nas samorządowcy są praktycznie zgodni. Problem jest nie w przepisach, ale w mentalności ludzi. Być może znaczenie ma także to, że przed laty takie działania, zwłaszcza w mniejszych gminach, były prowadzone, a później zmieniła się interpretacja przepisów przez organy kontrolne i każdy gminny ośrodek pomocy społecznej czy biblioteka musiały zatrudnić własnego księgowego, i tak jest do dziś.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.