Pieniędzy na sztukę trzeba szukać w internecie
ANALIZA Na kulturę przekazywany jest wylobbowany przez twórców 1 proc. z budżetu państwa. Ale to i tak o wiele za mało. Coraz częściej artyści sięgają więc po nowy środek finansowania - zbiórki prowadzone w sieci
- Temat naszego filmu odstrasza. Spółki, firmy, banki, które zazwyczaj wspierają polskie filmy, na hasła "ludobójstwo", "banderowcy", "Ukraina" od razu się wycofują. Temat parzy i dlatego pieniędzy szukamy wszędzie, może poza Rosją z oczywistych powodów. Brakuje nam 2,5 mln zł i każda złotówka jest cenna - apelował niedawno w krótkim filmiku Wojciech Smarzowski, kończący właśnie produkcję filmu "Wołyń".
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.